Doczekała instalacji się turbinka z Chin . Poszło dosyć sprawnie a dwie dziury więcej w dachu może się kiedyś przydadzą.
Turbinka zainstalowana została na dachu gospodarstwa rolnego w okolicach Słupska na 9cio metrowym maszcie.
Średnica wirnika 2.8 metra. Turbina bez obciążenia szybko rozkręca się do obrotów około 300rpm przy których napięcie na wyjściu z prostownika wynosi 300 V i w tym momencie "wskakują" rezystory hamujące (co by się turbina szybciej nie rozkręciła).
Niestety inwerter okazał się typowym inwerterem solarnym i nie nadaje sie do współpracy z turbiną (obciąża nieodpowiednio turbinę w związku z czym zatrzymuje ją !). Na dniach zmieniamy inwerter na 2.5kW power one z wpisaną krzywą mocy i będziemy informować o produkcji.
Jeśli chodzi o pracę turbinki to nie mam zastrzeżeń, dobrze trzyma kierunek wiatru, wirnik dobrze zbalansowany, zapowiada się nieźle. Należy pamiętać o dociąganiu odciągów w pierwszych tygodniach pracy gdyż nowe liny się wyciągają a maszt musi stać sztywno.
Na koniec fotki i filmik z instalacji... (dodam że chwile wcześniej przed spotkaniem z śrubokrętem udało mi się wirnik utrzymać na nim ).
turbinka 1 from mrufkaz on Vimeo.
Turbinka zainstalowana została na dachu gospodarstwa rolnego w okolicach Słupska na 9cio metrowym maszcie.
Średnica wirnika 2.8 metra. Turbina bez obciążenia szybko rozkręca się do obrotów około 300rpm przy których napięcie na wyjściu z prostownika wynosi 300 V i w tym momencie "wskakują" rezystory hamujące (co by się turbina szybciej nie rozkręciła).
Niestety inwerter okazał się typowym inwerterem solarnym i nie nadaje sie do współpracy z turbiną (obciąża nieodpowiednio turbinę w związku z czym zatrzymuje ją !). Na dniach zmieniamy inwerter na 2.5kW power one z wpisaną krzywą mocy i będziemy informować o produkcji.
Jeśli chodzi o pracę turbinki to nie mam zastrzeżeń, dobrze trzyma kierunek wiatru, wirnik dobrze zbalansowany, zapowiada się nieźle. Należy pamiętać o dociąganiu odciągów w pierwszych tygodniach pracy gdyż nowe liny się wyciągają a maszt musi stać sztywno.
Na koniec fotki i filmik z instalacji... (dodam że chwile wcześniej przed spotkaniem z śrubokrętem udało mi się wirnik utrzymać na nim ).
turbinka 1 from mrufkaz on Vimeo.
Dokładnie, sieć się kręci – a my jako elektrycy musimy wiedzieć, kiedy się jej nie warto stawiać. Z mojego doświadczenia, homeowners często myślą, że instalacja paneli słonecznych to rozwiązanie „plug and play", ale bez zrozumienia tego, jak prąd płynie przez system i co robić w przypadku awarii sieci, łatwo dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. Sama miałam przypadki, gdzie trzeba było rozwiązać problemy z synchronizacją systemu fotowoltaiki z siecią, a to wymaga solidnej wiedzy technicznej. Jeśli ktoś rozważa mikrogenerację, warto najpierw porozmawiać z kimś, kto naprawdę zna instalacje – zarówno to, jak działa urządzenie, jak i bezpieczeństwo całego systemu.
OdpowiedzUsuń